Q&A Pytania i odpowiedźi. Fizjoterapia i rehabilitacja.

Q&A

 Q&A Joanna Tokarska
Jak dobrać poduszkę?

Mam pytanie odnośnie doboru poduszek.
Czy poduszki z zapamiętywaniem kształtu są dobre czy to bez znaczenia.
Drugie pytanie, jaka poduszkę dobrać jeśli ktoś śpi trochę na plecach, troszkę na boku a trochę na brzuchu?

JT:
W mojej ocenie najlepiej w takiej sytuacji zdecydować się na 2 poduszki. Jedna „pośrednia” będącą kompromisem dla spania na boku i na plecach.
Drugą całkowicie płaska do spania na brzuchu.
Uważam, że spanie na brzuchu jest obciążające dla kręgosłupa szyjnego nawet na płaskiej powierzchni, więc stosowanie wysokiej poduszki może wpłynąć niekorzystnie, np. doprowadzić do dolegliwości (bądź je nasilić).

Czy to chód?

Dzień dobry Pani Joanno,
Piszę w sprawie, która dzisiaj zaobserwowałam na ulicy, a która mnie zastanawia.
Mianowicie widziałam panią, która poruszała się na wózku inwalidzkim odpychając się rękoma lecz również odpychała się nogami.
Moje pytanie brzmi, czy to można zaliczyć do chodu?
Pozdrawiam
Studentka II roku fizjoterapii  WSR

JT:

Dzień dobry! Dziękuję za pytanie 🙂
Jedna z moich ulubionych definicji chodu zawiera informację, że chód to naprzemienne tracenie i odzyskiwanie równowagi w następujących po sobie fazach przeniesienia i podporu.
W mojej interpretacji takiego sposobu poruszania nie można określić mianem chodu.
Po pierwsze nie ma elementu tracenia i odzyskiwania równowagi (choć myśląc szerzej, istnieją formy chodu, w których ta właściwość jest co najmniej ograniczona, np. chód parkinsonowski, czy chód przy pomocy balkonika).
Kluczowy jednak jest brak fazy obciążenia.
Kobieta na ulicy wykorzystywała nogi, jako napęd, ale nie przenosiła na nie ciężaru ciała i to w mojej ocenie jest decydujące.
Także podsumowując tę akademicką dyskusję, dreptanie stopami po chodniku w czasie jazdy wózkiem, to nie chód.
Pozdrawiam 🙂
Czy masować bolące mięśnie?

Q&A JoannaTokarska

JT:
Rozważałabym występowanie „zespołu skrzyżowania górnego” opisanego przez Jandę.
Jednostka ta charakteryzuje się brakiem równowagi w napięciu antagonistycznych grup mięśniowych w okolicy górnego tułowia i barków.
Skutkuje to charakterystyczną postawą ciała, gdzie głowa i barki są wysunięte ku przodowi, a górna część pleców nadmiernie zaokrąglona.
Można się spotkać z określaniem takiej postury, jako „wdowi garb”.

Do grupy mięśni nadmiernie napiętych Janda zaliczał: mostkowo obojczykowo sutkowy, mięśnie piersiowe, część zstępującą mięśnia czworobocznego grzbietu oraz dźwigacz łopatki.

Do mięśni nadmiernie rozluźnionych: głębokie zginacze szyi, czworoboczny grzbietu – część wstępującą oraz zębaty przedni.

Co prawda mięśnie równoległoboczne nie są tu opisane bezpośrednio, ale można przypuszczać, iż mogą również ulegać przeciążeniu.
Terapię z takimi pacjentami zaczęłabym od mobilizacji struktur przedniej części klatki piersiowej w celu poprawy ruchomości w kierunku „otwarcia” klatki. W drugiej kolejności zajęłabym się nauką aktywnej kontroli i rozluźniania mięśni pleców (w tym równoległobocznych).